Dzieje się…

Zarówno w pracy, jak i w życiu osobistym tyłek nie wyrabia mi się na zakręcie… Brakuje mi blogowania, ale niestety doba jakoś nie chce się rozciągnąć. :-(

Z ogłoszeń parafialnych:

  1. Po pierwsze i NAJWAŻNIEJSZE – powiększyła mi się rodzina – tak, tak Haker w spódnicy została mamą…
  2. Po drugie na blogu pojawiają się dwa nowe działy – nie są one związane z samym IT, ale są mi bliskie… Dojrzałam do decyzji by umieścić wszystko w jednym miejscu, a nie posiadać ileś małych blogów, których i tak za często nie aktualizuję. Bloga mam, bo lubię czasem pogrzebać w kodzie strony, a nie dlatego, że z jakiegoś powodu „muszę” go mieć, bo tak wypada w branży – doszłam do takiego etapu w swoim życiu, że ja nic nie muszę tylko MOGĘ. :-)
    • Dwie lewe ręce, to dział poświęcony szeroko pojętemu DIY.
      Już od jakiegoś czasu swoje zainteresowania kieruję w stronę bardziej manualnych rzeczy – głównie dla relaksu i by dać odpocząć oczom od monitora… A że do manualnych rzeczy mam w sumie dwie lewe ręce, to nie powinna dziwić nazwa tego działu.
    • Dział Kulinarny (anty)talent, to zaś kontynuacja mojego bloga o gotowaniu. Przeniosłam tu całe jego archiwum wraz z komentarzami.
      Dlaczego kulinarny (anty)talent? Cóż… Może i wstyd się przyznać, ale całe życie gotowała u mnie w domu mama. Nie martwiłam się więc „co dziś zjem na obiad” – po prostu ten obiad na mnie zawsze czekał. Czasem coś zrobiłam w kuchni, więc podstawy jakieś mam… Niestety na podstawach się kończy, z tego też powodu wolę „sztywne” przepisy, z proporcjami podanymi co do grama. ;-) Nie gotując wcześniej zwyczajnie nie wiem co do czego będzie dobrze pasować i ile czego trzeba dodać… Przyszedł w pewnym momencie czas by to zmienić, z prostego powodu – mieszkania na swoim. :-) Na szczęście nie boję się eksperymentów! Chcę się tego gotowania wreszcie nauczyć, a że różnie wychodzi to już wiecie czemu czasem antytalent… :-)

Dodaj komentarz