Kulinarny antytalent

Śledź pod pie­rzyn­ką

Śledź pod pie­rzyn­ką jak naj­bar­dziej nada­je się na Wigilijny stół, ale u mnie w rodzi­nie poda­wa­ny jest rów­nież pod­czas świąt Wielkanocnych, a to za spra­wą obec­ne­go jaj­ka. To potra­wa, któ­ra potrze­bu­je się lek­ko „prze­gryźć”, dla­te­go naj­le­piej przy­go­to­wać ją dzień wcze­śniej, np. wie­czo­rem.

Śledź pod pierzynką

Składniki (na 1 duży pół­mi­sek):

  • duże opa­ko­wa­nie śle­dzi w ole­ju a’la matjas (ok. 375 g)
  • 2 duże cebu­le
  • 25 dag sera żół­te­go
  • 1 mały sło­ik majo­ne­zu
  • 5 jajek ugo­to­wa­ny­ch na twar­do
  • sok z 1/4 cytry­ny
  • 2 duże łyż­ki cukru

Płaty śle­dzi lek­ko płu­cze­my z nad­mia­ru ole­ju pod bie­żą­cą wodą, następ­nie kro­imy w ok. 2 cm paski i ukła­da­my na spo­dzie naczy­nia. Cebulę drob­no sie­ka­my, sło­dzi­my, skra­pia­my cytry­ną i przy­kry­wa­my nią śle­dzia. Ser ście­ra­my na tar­ce o duży­ch oczka­ch i wykła­da­my na cebu­lę. Kolejna war­stwa to majo­nez, a na sam koniec idą drob­no posie­ka­ne jajecz­ka.

Śledź pod pierzynką

Zwykłe wpisy

2 komentarze do wpisu “Śledź pod pie­rzyn­ką

    • Polecam, ja uwiel­biam je wła­śnie w tej wer­sji - czę­sto moż­na się spo­tkać z dodat­kiem jesz­cze inny­ch warzyw, lub doda­wa­ne są śle­dzie z octu, a nie z ole­ju - to już jed­nak nie ten smak. :-)

Dodaj komentarz