Perła Alp, tu moż­na podzi­wiać jeden z naj­wyż­szych szczy­tów leżą­cych w Szwajcarii - Dom (4545 m). Słońce świe­ci tutaj pra­wie 300 dni w roku. Miejscowość pięk­na i cicha, ponie­waż Saas-Fee jest car-free, czy­li samo­chód zosta­wia się na wie­lo­po­zio­mo­wym par­kin­gu przed wjaz­dem do mia­stecz­ka. Jak się poru­sza­ją miesz­kań­cy? Za pomo­cą małych pojaz­dów elek­trycz­nych.

Miasteczko ma swój urok i kli­mat, zwłasz­cza teraz, przed peł­nią sezo­nu. Zaskakujący dla Polaka może być fakt, że o 18-ej to już cięż­ko tu kogo­kol­wiek zoba­czyć na uli­cy. Z innych cie­ka­wo­stek: prak­tycz­nie wszyst­kie skle­py mają 2 h prze­rwę w cią­gu dnia - taka chy­ba prze­rwa obia­do­wa. Odnosisz wra­że­nie, że jed­nak ist­nie­ją ucy­wi­li­zo­wa­ne miej­sca na Ziemi, gdzie jed­no­cze­śnie ludzie się nigdzie nie śpie­szą…

Zastanawia tyl­ko fakt, z cze­go oni wszy­scy tu żyją, bo wie­rzyć się nie chce, że tyl­ko i wyłącz­nie z tury­sty­ki…

Saas-Fee, Szwajcaria

Galeria

Dodaj komentarz