Dwie lewe ręce..., Dziennik pokładowy, Kulinarny antytalent

Z tym moim blo­go­wa­niem wycho­dzi tak jak zwy­kle… czy­li bar­dzo je zanie­dbu­je. :( Brak cza­su może i jest wyja­śnie­niem, z dru­giej stro­ny podob­no dla chcą­ce­go nic trud­ne­go…

Z ogło­szeń para­fial­nych:

  1. Po pierw­sze i NAJWAŻNIEJSZE - powięk­szy­ła mi się rodzi­na - tak, tak Haker w spód­ni­cy pięć mie­się­cy temu zosta­ła mamą… Continue reading

Dzieje się…

Notatka na marginesie
Dziennik pokładowy

Witam ponow­nie i prze­pra­szam Was za te moje prze­sto­je. :(
Blogować bar­dzo lubię, tak samo jak i dzie­lić się wie­dzą z inny­mi… Niestety ostat­nio moja pra­ca zawo­do­wa pochła­nia więk­szość moje­go cza­su, a co gor­sza ener­gii twór­czej - stąd cały ten zastój na blo­gu… Obiecuję, że jak tyl­ko ogar­nę się zawo­do­wo, czy­li poza­my­kam dodat­ko­we zle­ce­nia, któ­re nade mną wiszą, to wró­cą do two­rze­nia nowych tre­ści! Mam nadzie­ję, że jesz­cze chwi­lę na mnie pocze­ka­cie, a na razie - od cza­su do cza­su, wrzu­cam coś na fan­pa­ge’a na Facebooku (tu link, dla korzy­sta­ją­cych z Gooogle+), do któ­re­go obser­wo­wa­nia ser­decz­nie Was zapra­szam! Continue reading

Dłuższa nie­pla­no­wa­na prze­rwa…

Notatka na marginesie
Dziennik pokładowy

Nazwa blo­ga?

Jestem, nie tak zno­wu typo­wą, jedy­nacz­ką. Należę do nie­licz­nej gru­py ludzi, któ­rzy po pro­stu uwiel­bia­ją zimę… Maniaczka ze mnie kom­pu­te­ro­wa, a co za tym idzie: inter­ne­to­wa - YouTube moją skarb­ni­cą „dzi­wactw”, któ­rych jestem fan­ką! Obok wszel­kiej maści gadże­tów i nowych tech­no­lo­gii nie mogę przejść obo­jęt­nie.
Jak to kie­dyś żar­to­bli­wie stwier­dzo­no: „haker w spód­ni­cy” i stąd nazwa blo­ga - nawet nie pomyśl, że to tak na poważ­nie…

Continue reading

Standard