Dziennik pokładowy

Zarówno w pra­cy, jak i w życiu oso­bi­stym tyłek nie wyra­bia mi się na zakrę­cie… Brakuje mi blo­go­wa­nia, ale nie­ste­ty doba jakoś nie chce się roz­cią­gnąć. :-(

Z ogłoszeń parafialnych:

  1. Po pierw­sze i NAJWAŻNIEJSZE - powięk­szy­ła mi się rodzi­na - tak, tak Haker w spód­ni­cy pięć mie­się­cy temu zosta­ła mamą…
  2. Po dru­gie na blo­gu poja­wia­ją się dwa nowe dzia­ły - nie są one zwią­za­ne z samym IT, ale jed­nak są mi bli­skie… Dojrzałam do decy­zji by umie­ścić wszyst­ko w jed­nym miej­scu, a nie posia­dać ileś małych blo­gów, któ­rych i tak za czę­sto nie aktu­ali­zu­ję. Bloga mam bo lubię cza­sem pogrze­bać w kodzie stro­ny, a nie dla­te­go, że z jakie­goś powo­du „muszę” go mieć, bo tak wypa­da w bran­ży - doszłam do takie­go eta­pu w swo­im życiu, że ja nic nie muszę tyl­ko MOGĘ. :-)
    • Dwie lewe ręce, to dział poświę­co­ny sze­ro­ko poję­te­mu DIY. Już od jakie­goś cza­su swo­je zain­te­re­so­wa­nia kie­ru­ję w stro­nę bar­dziej manu­al­nych rze­czy - głów­nie dla relak­su i by dać odpo­cząć oczom od moni­to­ra…
    • Dział Kulinarny anty­ta­lent, to zaś kon­ty­nu­acja moje­go blo­ga o goto­wa­niu. Przeniosłam tu całe jego archi­wum wraz z komen­ta­rza­mi.

Dzieje się…

Notatka na marginesie

Dodaj komentarz