Dziennik pokładowy

Witam ponow­nie i prze­pra­szam Was za te moje prze­sto­je. :(
Blogować bar­dzo lubię, tak samo jak i dzie­lić się wie­dzą z inny­mi… Niestety ostat­nio moja pra­ca zawo­do­wa pochła­nia więk­szość moje­go cza­su, a co gor­sza ener­gii twór­czej - stąd cały ten zastój na blo­gu… Obiecuję, że jak tyl­ko ogar­nę się zawo­do­wo, czy­li poza­my­kam dodat­ko­we zle­ce­nia, któ­re nade mną wiszą, to wró­cą do two­rze­nia nowych tre­ści! Mam nadzie­ję, że jesz­cze chwi­lę na mnie pocze­ka­cie, a na razie - od cza­su do cza­su, wrzu­cam coś na fan­pa­ge’a na Facebooku (tu link, dla korzy­sta­ją­cych z Gooogle+), do któ­re­go obser­wo­wa­nia ser­decz­nie Was zapra­szam!

Dłuższa nie­pla­no­wa­na prze­rwa…

Notatka na marginesie

Dodaj komentarz